Były burmistrz Greater Manchester Andy Burnham przyznał, że byłby „bardzo zaniepokojony”, gdyby właściciele Manchesteru City zdecydowali się sprzedać klub. Podkreślił, że ich inwestycje miały duże znaczenie dla miasta i jego rozwoju.
Burnham docenił inwestycje właścicieli
Wypowiedź Burnhama pojawiła się po decyzji niezależnej komisji, która uznała Manchester City za winny naruszenia 114 z 115 zarzutów dotyczących zasad finansowych Premier League oraz systematycznego utrudniania śledztwa.
„Byłbym bardzo zaniepokojony, gdybyśmy ich stracili. Byli ogromnym partnerem w budowaniu nowoczesnego Manchesteru i, oczywiście, w przekształceniu Manchesteru City w globalną potęgę, którą klub jest dzisiaj” – powiedział Burnham.
Były burmistrz zaznaczył, że inwestycje nie ograniczały się do stadionu Etihad i otaczającego go kompleksu. „Jestem naprawdę wdzięczny City Football Group i właścicielom za pieniądze, które zainwestowali nie tylko w Etihad i jego okolice, ale także w samo miasto” – dodał.
Manchester City zaprzecza zarzutom
Burnham podkreślił jednak, że nie chce ingerować w postępowanie dotyczące klubu. Manchester City zaprzecza naruszeniom i ma złożyć odwołanie od decyzji komisji. Wymiar ewentualnej kary nie został jeszcze ustalony.
Jednym z elementów obrony klubu ma być argument, że środki ze sponsoringu pochodzą od rządu Abu Zabi.




